• Wpisów: 637
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:22
  • Licznik odwiedzin: 34 452 / 1628 dni
 
krytyk-nr.1
 
♛ Opowiadania Kingi ♛: Opowiadanie IV
*Luck*
-Odsuń się bo zrobie ci krzywde!-Powiedziała głośno.
Nagle z łóżka zerwała się Astrid i stanęła przy mnie.
Nie liczyłem na to że  Percy się obudzi.
On ma kamienny sen i nawet jakby go zażynali to by nic nie czuł.
-Gven uspokój się do cholery!-mówiąc to ździeliła ją w twarz.
Wampirzyca syknęła i już chciała się żucić na Astrid gdy ona zawołała:
-Gravissim!-Nagle Gven padła na ziemie.
*Astrid*
Obróciłam się powoli w stronę Lucka.
Na jego twarzy malował się strach ,a potem wydawało się mi ,że pyta "Co jej zrobiłaś"
-Dokładnie to nie wiem ,ale według podręcznika ,który dostałam od Czarownicy.Gven powinna spać około trzech godzin. Czyli do rana.
Uśmiechnęłam się ,a chłopak odpowiedział mi tym samym.
Nagle zobaczyłam ,że z jego palca leci krew.
-Uu.. Wygląda to dość paskudnie.-Mruknęłam i podniosłam księge z zaklęciami.
-Czego szukasz?
-Zaklęci ,które ci pomorze..-Powiedziałam wpatrzona w książke- Może to? Luxerio!
Nagle w mojej dłoni pojawiła się kula światła.
Spojrzałam na zszkoowanego Lucka i cisnęłam w niego światłem.
Padł na ziemię.
Miałam w oczach łzy. Czy go zabiłam?
Schowałam twarz w dłoniach i siedziałm tak dobre pięć minut.
-Co ci jest?-Zapytał znajomy mi głos.
Zdjęłam ręce z oczu. Popatrzyłam przed siebie i stał tam Luck.
Cały i zdrowy mój kochany przyjaciel.
-Myślałam ,że ty ..
-Nie kończ- Powiedział i uśmiechnął się.
Lubiłam jak na mnie patrzył w ten sposób.
Wiem ,że on chodzi z Gven ,ale coś mnie przyciąga.
Coś co jest na tyle silne ,aby zdradzić przyjaciółke.
Po chwili odrętwienia zapytałam.
-Ym.. jak z ręką.
-Dobrze i to bardzo- podniósł ręke do góry , nie było śladu zranienia.
Uśmiechnęłam się i powolnym ruchem wróciłam do łóżka.
*Luck*
Była godzina szósta trzydzieścidwie.
Nie spałem od momentu ataku.
Cała ta sytuacja jest chora. Bo przecież jaka normalna dziewczyna żuca się na swojego chłopaka ,o przepraszam ..wampirzyca!
Po chwili rozmyślania usłyszałem za sobą głos.
-Stary ,ale mnie głowa nawala.-Powiedział Percy ,przecierając oczy.
-No co ty nie powiesz.
Usiadł przedemną w wymiętolonym ubraniu.
-Co jest?-Zapytał po przyjacielsku.
Wtedy opowiedziałem mu całą moją nocną historie.
Słuchał z zapartym tchem.
-No stary ,ale sobie laske wybrałeś.-Uśmiechnął się kpiąco.
-Jak myślisz czy powinniśmy zerwać?-Zapytałem nie pewnie.
Zapadła cisza.
-Powiem tak .. jeżeli ją kochasz daj jej szanse ,a jeśli nie to ja ją chętnie przygarne do mojego łóżka-Uśmiechnął się i poklepał mnie po ramieniu-Dobra ,a teraz ide pod prysznic.
Wstałem razem z nim ,uśmiechałem się.Wyjąłem ubranie z torby dla niego.
-Łap!
Rzuciłem mu ,a on z refleksem złapał je i wyszedł z pokoju.
Kilka minut później wszyscy już się obudziliśmy.
Nie rozmawialiśmy z Gven ,o całej nocnej akcji.
Wogóle nikt nie rozmawiał.Siedzieliśmy w fotelach na środku pokoju pojawiła się czarownica.
-Gotowi?-Zapytał z uśmiechem.
Wyglądała pięknie ,a jej oczy lśniły.
Pokiwaliśmy głowami i poszliśmy za nią.
Za domem czekał na nas rydwan zaprzężony w cztery pary koni.
Wszystkie białe z długimi grzywami.
Zaraz! Stop! To nie konie to jednorożce..?
Każdy miał srebrny róg.
-Wsiadajcie.
Weszliśmy do rydwanu.
Nagle Percy zakpił.
-Hah... przerz całe miasto w rydwanie?Nie to nie jest wogóle dziwne.
-Ździwisz się kotku.-Wycedziła Malefica i dała znać jednorożcą ,aby ruszyły.
Powoli rydwan zaczął się unosić.
Wszystko było takie piękne.
-Cholera!-Ryknął Percy i zwymiotował.
Czarownica uśmiechnęła się złośliwie.
Wszystko co znałem zostawiałem za sobą.
"Żegnaj domie,mamo,tato i upierdliwa siostro".
To przykre ,ale teraz towarzyszyła mi tylko myśl ..
JAK TAM BĘDZIE?
-----------------------------------------------------
I jak się podoba?
Namęczyłam się.
Czekam na 6 kom. i następny opek się pojawi.
Pytania:
1.Czy Luck zerwie z Gven?
2.Astrid wyzna uczucia Luckowi?
3.Jak będzie w Antilli?
image.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego