• Wpisów: 637
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:22
  • Licznik odwiedzin: 34 452 / 1628 dni
 
krytyk-nr.1
 

*Luck*
Usiedliśmy w moim pokoju.
Nikt się nie odzywał. Patrzyłem na błękitną ściane.
Jak to możliwe ,że cały świat może się zawalić w ciągu niecałych 2 godzin?!
Nagle drzwi otworzyły się. Staneli w nich moi rodzice.
Mój ojciec powiedział do nas :
-Dzisiaj tu śpicie jutro rano wasi ...-Tu przerwał i zastanowił się.-Opiekunowie przyniosą wasze rzeczy , w samo południe was już tu nie będzie.
Spojrzałem na ojca z wyrzutem.
Wziąłem głeboki wdech i zadałem pytanie.
-Opowiedzcie nam o tej Antilli.-Mój głos był inny. Taki zimny niczym Maleficy.
Moja mam.. to znaczy opiekunka usiadła na fotelu.
-Każde z was urodziło się w tym samym roku , w Anitilli był to rok śmierci króla i królowej.Matka Maleficy przyniosła każdego was tu na ziemie.Ponieważ wtedy w taj pięknej krainie panowała wojna.Wasi prawdziwi rodzice zgineli z tego co mi wiadomo.
-No dobrze..-Powiedziałem spokojnie- To jeszcze dwa pytania.
Mama spojrzała na ojca ,który kiwnął głową na tak.
-Kim są nasi rodzice i o co chodzi z tą przemianą za 100 dni?-Wypowiedziałem te pytania jednym tchem.
-Dzieci .. Gven jesteś potomkiem Belli i Edwarda ,a siostrą Reenesme , Astrid ..jesteś córką Harrego Pottera.-Mama spojrzała na nasze twarze- Percy ty jesteś synem Posejdona ,a ty Luck synem .... synem Herkulesa.
Mamie do oczu napłynęły łzy.Wtedy ojciec przemówił.
-A co do drugiego pytania .. każdy 16 latek ,syn boga,herosa,czarodzieja lub bohatera musi przenieść się 99 dni przed testem przynależności do Antilli.Przez te 99 dni będziecie się uczyć walczyć ,oraz kilku innych rzeczy.Za 99 dni księżyc w pełni wybierze czy staniecie po stronie dobra .. czy zła.
Po tych słowach spojrzał na Gven. Moja opiekunka rozpłakała się i szybko wyszła z pokoju.
Zaraz za nią wyszedł mój ojciec.
-Co o tym myślicie?-Zapytałem szybko patrząc na reszte.
-Nie pozostaje nam nic innego jak im wierzyć ..spójrz ja mam czerwone oczy ,Astrid umie czarować, Percy natomiast ma jakiś chory tatuaż!-Powiedziała Gven.
-Pogadamy o tym później ..czeka nas długa podruż.-Powiedział Percy.
Przyniosłem dodatkową pościel.
Astrid położyła się na łóżko obok Gven.
Percy zasnął w fotelu i okropnie chrapał ,a ja spałem na podłodze.
Zasnąłem szybko ,śniły mi się chore rzeczy.
Nagle zerwałem się z podłogi , rozejrzałem się po pokoju.
Przedemną stała czarownica.
Wyglądała tak jak wcześniej miała pięknie rozpuszczone włosy.
Jej szata była czarna ,ale z bogatymi zdobieniami m.in. klejnotami.
-Wybacz ,że cię obudziłam.-Powiedziała-Przyniosłam wam szaty w które rano się ubierzecie.
-Nic się nie stało i tak nie spałem.
Uśmiechnęła się smutno pierwszy raz od przyjazdu tutaj.
-Co za dużo nowości? -Zapytała.
Kiwnąłem głową na tak.
Czarownica położyła wtedy przedemną torby z naszymi nowymi rzeczami i zniknęła.
Nie mogąc opanować ciekawości od razu zobaczyłem do wnętrza czerwonej torby.
W środku znajdowały się bluzy szare z kapturami i dżinsy.
Chcieli z nas zrobić bliźniaków!? Nie ma mowy.
Przeszukując torbe nagle na samym dnie coś błysnęło.
Był to nóż ,w sumie to taki mały mieczyk.
Włożyłem ręke do torby aby go wyciągnąć i nagle coś przeszyło mój palec.
Szybko zagryzłem zęby i wyciągnąłem ręke.
"Cholera" syknąłem przez zacisnięte zęby.
Nagle za moimi stanęła Gven.
Obruciłem się i spojrzałem na nią.
Jej oczy z czerwonego zmieniły kolor na brązowy.
-Gven co ci jest?-Zapytałem.
I nagle do mnie dotarło , córka wampirów!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak się podoba?
A no i bym zapomniała pytanka!:)
1.Czy Gven skrzywdzi Lucka?
2.Czy Malefica przybędzie na pomoc?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego